nic, wykrecilem stara, spuscilem olej z przewodow ile zlecialo, i ze zbiornika, przykrecilem pompe, i oprucz 2 wyprowadzen pompy, i jednego doprowadzenia do pompy, wału napedzajacego i calego przodu nic nie ruszalem. zakrecilem wszytsko, i zalalem olej. zadnymi srubkami regulacyjnymi sie nie bawilem. A powinienem??
osobiście nie serwisowałem takiej maszyny ,ale z tego co sie orientuje w tej maszynie jest pompa tłoczkowa.Podstwowa sprawa czy nie ma takiej opcji zebys zamienił jakies przewody przy wymianie pompy? jesli nie to moze sie okazac konieczna regulacja pompy -sam tego raczej nie zrobisz-.Oczywiscie zakladam ze silnik ma odpowiednia moc-paliwo filtry, zapłon itp.
_________________ Człowiek uczy sie całe życie.
JS-Loadall-elektronika-hydraulika
Pozdrawiam
no ktos twierdził ze to pompa i taka decyzja została podjeta.
a gdzie jest ten zawor zwrotny i w jaki sposob go sprawdzic?
pompa jest zebatkowa, i przewodow nie da sie zamienic. a co do regulacji to nie mam pojecia gdzie moglo by sie to regulowac. na pompie bynajmniej nic nie ma. a codo silnika to filtry wszytskie sa nowe, maja moze z 50 mtg, ale jezeli chodzi o kompresje i ustawienia pompy paliwa to nie bylo nic sprawdzane. a duszenie moze byc przyczyna niskiej kompresji?? bo w czasie jazdy to smiga ino roz
tak to jest jesli temat dotyczy czegos innego a w trakcie ktos sie podłacza z innym.
Post dotyczy maszyny 8060 czyli "dużej" minikoparki i tego dotyczyła moja wypowiedz. W tych maszynach montowane sa pompy tłoczkowe.jakoś umkneło mi ze w ze w trakcie temat uległ zmianie.:-)
_________________ Człowiek uczy sie całe życie.
JS-Loadall-elektronika-hydraulika
Pozdrawiam
Wysłany: Pią Lip 30, 2010 9:39 pm Koparka przygasa podczas pracy hydrauliką
Witam mam taki problem podczas pracy hydrauliką koparka przygasa jest to zauważalne podczas wszystkich ruchów np: wciąganie łap, obrót ramienia czy nawet podparcie się przednią łyżką obciąża silnik, wcześniej wszystko było w porządku jest to JCB 3cx 2003r.
SOK
Maszyna: JCB3CX Pomógł: 4 razy Posty: 117 Skąd: mazowieckie
Wysłany: Sob Lip 31, 2010 12:47 pm
winowajcą za zaduszenia hydrauliki może być zawór mrv. umie też dusiło silnik że się nie dawało pracować.niemożna było zamknąć łyżki podczas kopania bo silnik by zgasł.wykręciłem ten zawór założyłem nowy zestaw naprawczy i wkręciłem starając się go nie przestawić.teraz śmiga jak ta lala
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach